jak Tinder zabił miłość?
121K views · Aug 24, 2025 · People & Blogs
Comments · 1.6K
@BezSchematu · 1 year ago (edited) · pinned
Tinder zabił miłość. A nas zmienił w produkty, które wrzuca się do koszyka patrząc na opakowanie.<br>💔 Tu kontynuujemy temat na lajwie, gdzie będę czytał Wasze komentarze ► <a href="https://youtube.com/live/fJjMsHrZwUU">https://youtube.com/live/fJjMsHrZwUU</a>
81
@ja.maniek · 1 year ago
właśnie obejrzałem filipa z bez/schematu próbującego z pełną powagą wmówić mi, że nie jest przystojny
526
@airoo92 · 1 year ago (edited)
Swoją żonę poznałem 4 lata temu na tinderze miałem to olbrzymie szczęście że akurat trafiliśmy czasowo na siebie. Oby dwoje byliśmy koło trzydziestki. Doświadczeni, świadomi czego chcemy, a czego nie i bez bagaży typu długi, rozwody, dzieci z poprzednich związków. Byliśmy na tyle świeżymi użytkownikami, że nie zdążyliśmy się zarazić mentalnie tą aplikacją. Ciekawostką jest to, że ja pracowałem w dużym skrócie za kierownicą i mogłem ustawić 100 km od miejsca zamieszkania, a okazalo się, że nasi rodzice mieszkają od siebie kilkadziesiąt metrów, choć nigdy wcześniej się nie znaliśmy.<br><br>Po takich materiałach jeszcze bardziej doceniam jakie szczęście mieliśmy.
61
@vglvonemv_9704 · 1 year ago
Myślę, że to nie tylko Tinder, ale social media w ogóle zmieniły sposób, w jaki patrzymy na relacje. Niedawno usłyszałam, jak ktoś nazwał naszą wspólną koleżankę „dziewczyną premium” i zaczęłam się zastanawiać… co to właściwie znaczy? Kiedy zaczęliśmy kategoryzować ludzi jak produkty? Jeśli cały czas przesuwamy w prawo albo w lewo, oceniając po zdjęciu, to gdzie jest miejsce na prawdziwe poznawanie siebie nawzajem, docieranie się i budowanie czegoś trwałego? Jestem w związku od 6 lat i mnie randkowanie nie dotyczy ale myślę, że singlom może być teraz niezwykle trudno znaleźć wartościową relację
606
@michall.n · 1 year ago
Tinder to jest allegro z ludźmi. Nic dobrego Cię tam nie spotka. Tymczasowe podbijanie ego, dopaminka, radość bo ktoś dał zainteresowanie i czas. Ale jutro pojawi się nowe ogłoszenie i już jutro będziesz mniej fajny. Szanujcie się ludzie i dajcie szansę osobie która spróbuje poznać Was realnie, na ulicy, w szkole tańca, w pracy. Nie w klubie i innych miejscach gdzie ludzie szukają wrażeń.
21
@barbarakowalczuk7029 · 1 year ago
Swatka w realu wydaje się być zawodem przyszłości ;)
119
@Carox98 · 1 year ago (edited)
Może trochę nie w temacie tindera, ale chcę powiedzieć, że przeraża mnie ten kult jednostki i co za tym idzie epidemia samotności. Jak patrzę na ludzi dookoła i ich pragmatyczne podejście do relacji, szukanie jedynie korzyści i zero kompromisów bo przecież jeśli druga strona oczekuje czegokolwiek to red flag i wymiana na lepszy model. Jako kobieta nie raz słyszałam jak koleżanki obgadują swoich partnerów, narzekają, szukają tego mitycznego ideału, wchodząc jednoczenie w relacje tak o bez głębszej więzi, nieprzemyślane a potem płacz i kolejny. Dla mnie relacja tak głęboka z drugim człowiekiem zawsze była priorytetowa, wręcz tak długo czekałam że już zastanawiałam się czy nie iść do zakonuXD Wstrzymywałam się z jakimikolwiek bliższymi kontaktami z facetami raczej obserwowałam ich z dystansu i cierpliwie czekałam aż znajdzie się ten jedyny. W tym roku stuknie nam 7 lat razem i mamy tak cudowną relację, że nie mogłabym wybrać lepiej. Życie bym za niego oddała i jedyne co mnie przeraża to myśl że umarłby przede mną. Naprawdę życzę każdemu wytrwałości, pielęgnowania relacji i okazywania miłości każdego dnia. Słuchania potrzeb, szacunku i wspólnego przepracowywania ciężkich momentów w życiu, a nie uciekania od razu do nowej osoby tak jakby ona ich miała nie mieć. Społeczeństwo już jest wystarczająco przetyrane i podzielone zacznijcie szanować drugiego człowieka a nie traktować jak obiekt.
63
@an654d · 1 year ago
Chyba to kwestia podejścia. Ja szukałam osoby o podobnych zainteresowaniach, reszta była dla mnie drugorzędna. Po kilku miesiącach, jak już miałam się poddać, trafiłam na mojego obecnego partnera. W ciągu tych kilku miesięcy zanim na niego trafiłam też byłam ghostowana albo miałam propozycje relacji czysto seksualnych, co mnie nie interesowało. Chyba dobrze jest wiedzieć, jakie są dla nas priorytety, czego szukamy i co jest dla nas ważne. Mi osobiście pomogła roczna samotność, zastanowienie się, co w poprzedniej relacji poszło nie tak i praca nad sobą, a na koniec zrozumienie tego, co wskazałam wcześniej. Nie rozumiem podchodzenia do relacji na zasadzie optymalizacji, więc jak już poznałam osobę, z którą bardzo dobrze mi się rozmawiało, która mnie interesowała i podzielała te same wartości, to nie czułam potrzeby by szukać dalej "bo może będzie lepiej". Z takim podejściem na pewno jest trudniej, ale to chyba bardziej pokazuje,że ktoś tak naprawdę nie wie, czego chce.
13
@patryxsterv4523 · 1 year ago
Irytuje mnie właśnie kiedy ktoś pisze <br><br>Zaskocz mnie czymś więcej niż "hej" <br><br>Jakby, od tego się kurwa zaczyna rozmowę, a zamienia się to w jakiś konkurs na najbardziej przykuwającą wiadomość, jakby to miało być wyznaczeniem całości danej osoby
277
@kaermelek9513 · 1 year ago
Aplikacje randkowe to takie konkursy, kto najlepiej potrafi się zareklamować, co jest strasznie złudne. Nigdy nie miałam tindera, ale kiedy przeglądałam z ciekawości opisy profili np na telefonach znajomych, moją uwagę przyciągały tylko takie z przymrużeniem oka, troche szalone, nawiązujące do rzeczy, które lubię. Zapytałam raz mojego chłopaka jak wyglądałby jego opis na tinderze i co się okazało? Byłby absolutnie zwyczajny i nie przykuł by w żaden sposób mojej uwagi. Na tinderze nie dałabym szansy miłości mojego życia, tymczasem poznając się "na żywo", zanim wgl się dowiedziałam, że moj chlopak jest mną zainteresowany, mogłam obserwować jak wspaniałą jest osobą i to uczucie miało czas urosnąć.
9
@makion2035 · 1 year ago (edited)
Podzielę się swoją historią o relacjach bez relacji oraz o pętli, w którą poprzez moje wybory, psychikę i niskie poczucie wartości wpadłem. Zaczęło się od dziecięcego zauroczenia do jednej z dziewcząt, pielęgnowanego przez lata, aż do gimnazjum. Nie wyróżniałem się ani w nauce, ani w sporcie. Jestem typowym geekiem, gry video, kolekcjonowanie figurek, anime, kraje azjatyckie. To mnie fascynowało. Dodam, że jako syn nauczycielki unikałem konfliktów i wolałem wycofać się, zamiast "walczyć o swoje", by nie przysporzyć nikomu problemów. Miałem dobrego kolegę, któremu dokuczano w szkole i poniekąd mnie też się za to obrywało, ale nic z tym nie robiłem, bo wychodziłem z założenia, że się pośmieją i przestaną, choć zawsze mogłem się postawić. Sam też nie brałem tego do siebie, że ktoś podstawił mi nogę, czy przezywał. To była postawa mojego wewnętrznego tchórza, którym nadal jestem. Prawdą było też to, że taka postawa stworzyła mnie niewidzialnym. Ot taki cichy, małomówny gość. Wracając do tematu. Z tą dziewczyną miałem dobre, koleżeńskie relacje, ale nie było odwagi wyznać uczuć. Motywacją, by to w końcu uczynić przyczyniła się plotka, o tym że podobał jej się ktoś inny. Skutek? Można było tego się domyślić. Lecz jej stosunek do mojej osoby zmienił się o 180 stopni. Można by rzec, że zostałem wtedy zghostowany, a konkretniej wyparowany. Patrząc już na to z perspektywy 30-latka, uważam, że to nie była ani moja wina, ani jej za ulokowane uczucia. Lecz wtedy podkopałem swoje poczucie własnej wartości. I tak najlepsze lata na poszukanie bratniej duszy, po prostu przeskipowałem. Skończyła się edukacja i kontakt z rówieśnikami. Przez tę moją głupią zasadę nieprzysparzania problemów, nie dawałem sobie pomóc z pójściem naprzód. Co pozostało takiej osobie jak ja? "Randkowanie" w sieci przez tego typu aplikacje. Sam nie wiem, może dawało mi to iluzję bezpieczeństwa, albo pozornej pewności siebie? Matchy nie było wiele, kilka przebytych, pasywnych rozmów. Chociaż opisy samych aplikacji sugerowały, by zaczynać rozmowę hmm ciekawiej, kreatywniej? Ale weź pociągnij rozmowę na odpowiedzi typu: tak, nie, może, nie wiem. Raz udało się doprowadzić kontakt do pierwszego spotkania/tudzież zghostowania. Jaką mam refleksję po tych doświadczeniach? Należy pokochać siebie, zaakceptować siebie takim, jakim się jest. Wyjść ze strefy komfortu. To nie nasza wina, że komuś możemy się nie spodobać. Problem osób ghostujących kogoś polega na tym, że w ich mniemaniu ktoś niegodny obdarzył go zauroczeniem. W czasach social mediów, większość ludzi uważa, że stać ich na więcej, na kogoś lepszego. Uważam, że nie tylko tindery i pozostałe bzdety przyczyniły się do kryzysu relacji, a dobiły jak najbardziej. W dobie serwisów społecznościowych widzimy to, co ktoś chce byśmy zobaczyli. Tylko jasną stronę, sukces czy to materialny, czy społeczny. Nie chcemy mieć problemów, ani ich przysparzać. Zaczynamy mniej tolerować ludzi, "którym się nie udało" na danym polu. Wraz z rozwojem aplikacji typu tinder, powoli zatracamy takie umiejętności jak empatia, zrozumienie. Myślę, że źle zaczęliśmy pojmować miłość. Ona nie jest bezkompromisowa, to nie tylko pożądanie, to akceptacja osoby wraz z jej zaletami i wadami. Nie wszyscy jesteśmy stworzeni do relacji. Być może przez nasze doświadczenia życiowe, wolimy z rezygnować, a nie próbować dalej, albo po prostu boimy się zakochać i być kochanym. Tego nie wiem, być może wspólnie znajdziemy odpowiedzi? Wyszła mi z tego niezła pseudobełkotliwa rozkmina. Może powinienem snuć takie opowieści? Z pewnością moje doświadczenia nie są szczególnie ciekawe, ani niezwykłe. Po prostu podzieliłem się tym, by ktoś z podobną historią do mojej nie myślał, że został z tym wszystkim sam. Tylko nie popełniajcie mojego błędu i dzielcie się swoimi troskami z kimś, kto was nie odrzuci. Z kimś komu można zaufać, albo dać oparcie temu, kto być może potrzebuje nas. Nie jesteśmy sami na świecie. A do osób ghostujących apel. Lepiej powiedzieć komuś szczerze, że nic z tego nie będzie, a nie czarować pięknymi słówkami i znikać. To wcale nie pomaga, jeżeli nie powiemy wprost, by "nikomu nie zranić uczuć", kiedy chcemy kogoś odrzucić. To mniej boli, albo nawet wcale, od tchórzostwa jakim jest znikanie. Czy ktoś tu dotarł, do końca tego wywodu? :)
197
@PannaBrytfanna · 1 year ago
Jeszcze jeden problem, który pojawia się, kiedy już jakimś cudem uda się przeskoczyć do spotkania: to, że choć jesteśmy dla siebie dwójką randomów (które zgodziły się, że nie są dla siebie na zdjęciach odrażające + w miarę się dogadują tekstowo), od razu patrzymy na siebie jak na potencjalną parę (w szerokim rozumieniu - na chwilę czy na dłużej, ale jednak parę) - i nie chodzi mi jedynie o ryzyko przerodzenia się niezobowiązującej kawki w rozmowę rekrutacyjną, choć i to przerabiałam XD. IMO to diablo utrudnia poznanie drugiego człowieka tak po prostu, bo patrzymy na siebie nie jak na ludzi, tylko jak na potencjalnych odgrywaczy jednej i konkretnej roli, którą mamy w życiu w danej chwili do obsadzenia. I jest to tak boleśnie nienaturalne i tak sprzyja przedmiotowemu traktowaniu. W tzw. prawdziwym życiu jednak najpierw kogoś poznajesz - choćby tak ciut - a dopiero później się okazuje, czy ta osoba będzie na dłużej w twojej orbicie i ewentualnie w jakiej roli. Tu nagle od razu wysokie C. Dosłownie z jednej mojej apkowej relacji za obopólną zgodą zrobiło się fajne, luźne koleżeństwo, a i to było trudne do zrobienia. <br>Najfajniejsze randki poznaję po tym, że tak po prostu jesteśmy siebie nieziemsko ciekawi. <br>I druga rzecz, która się z tym wiąże, która doskwierała mi ostatnio kiedy z kimś się trochę pospotykałam - po jakimś czasie mimo że bardzo dużo już wiesz o drugiej osobie, masz poczucie, że ją rozumiesz, widzisz mnóstwo wspólnych punktów, wiesz z góry, co powie na dany temat, wiesz, że jak posłucha X i jak przeczyta Y, to oczadzieje, wiesz, kiedy się zaśmieje, a kiedy zadrży jej powieka, to ups, nadal nie masz pojęcia, jak się zachowuje, co mówi i jak nawiązuje relacje z ludźmi, kiedy akurat nie jest na randce. I to już nawet nie chodzi o sprzedawanie najlepszej wersji siebie, tylko zwyczajnie o możliwość zobaczenia kogoś choć przez chwilę w jakichś neutralnych okolicznościach, kiedy akurat nie przyszedł z osobą, na której mu zależy, tylko tak po prostu sobie jest i żyje sobie życie. <br>A z dobrych rzeczy, których nauczyły mnie tindery: przede wszystkim otwartej komunikacji - to napięcie i ta niepewność, o których pisze Schwartz, są oczywiście super, ale potrafią się przepoczwarzyć w patologiczne roztaczanie mgły wojny. A poza tym: cierpliwości, sprawniejszego prowadzenia rozmowy, śmiania się z siebie, wyrozumiałości (oboje jesteśmy w równie durnym położeniu, więc do diabła dajmy se na luz) i odwagi, tego, że lepiej się zbłaźnić (tym bardziej przed osobą, która za miesiąc nie będzie pamiętała mojego imienia) niż potem żałować i się zadręczać. <br>PS To jak Cię znaleźć na tych piekielnych apkach?
29
Up next

to jedno brzydkie słowo
Bez/Schematu and 2 more · 71K views

NIGDY WIĘCEJ NIE WRÓCĘ NA PORTALE RANDKOWE (TINDER, GHOSTING, BADANIA ORAZ INNE)
Patryk Ściechura · 83K views

EPIDEMIA SAMOTNOŚCI - MĘŻCZYŹNI SAMI SĄ SOBIE WINNI?
Weronika Woszczek · 186K views

''Normalna robota'' to dla nich PIEKŁO. Na czym polega kryzys pracy POKOLENIA Z?
Nie wiem, ale się dowiem! · 415K views

To upokarza mężczyznę, który cię lekceważy | Carl Jung
Droga Duszy · 5.1K views

Co można znaleźć na Tinderze? Historie NAJDZIWNIEJSZYCH randek z TINDERA!
Zieliński Jerzy · 18K views

TINDER, MOJA SZCZERA OPINIA [aż za szczera]
MODA WYSOKA · 70K views

A MAN? The Worse Sort. The Brutal Truth
Kanał Bez Cenzury - Wojciech Dzierwa · 422K views

The only relationship interview you need to hear | Sociologist Prof. Tomasz Szlendak
Podcast Charyzmatyczny · 257K views

Jak nauczyłem się żyć z DEPRESJĄ
Bez/Schematu · 81K views

Studia są dla wszystkich, ale nie dla każdego
Krzysztof M. Maj · 134K views

Dlaczego my MĘŻCZYŹNI jesteśmy WKURW*ENI?
Bez/Schematu · 131K views

„Tinder, zdrady i samotność – brutalna prawda o związkach” || Magdalena Chorzewska #79
balans · 400K views

Facet Ma Płacić Za Wszystko, a Kobieta "ZASZCZYCA" Obecnością
Kanał Bez Cenzury - Wojciech Dzierwa · 292K views

tak żyje się z DEPRESJĄ
Bez/Schematu · 111K views

Jak Social Media NISZCZĄ CIĘ Psychicznie? (i co z tym zrobić)
Bez/Schematu · 51K views

Kryzys randkowy to wina ewolucji
Nie wiem, ale się dowiem! · 163K views

Co zostaje z człowieka po publicznym linczu? | Krzysztof Gonciarz | Matcha Talks Podcast
Julia Izmalkowa and Krzysztof Gonciarz · 125K views

CZY GEN Z JEST GŁUPIE?
Paweł Paczul · 307K views

CZEMU KOŃ JEST SMUTNY? | BoJack Horseman
Bez/Schematu · 216K views

Debata Redpillowiec vs Feministka: Najgorętsza debata roku | Roman Warszawski i Dagmara Adamiak
Menthly - Konrad Ślusarczyk Podcast and 2 more · 101K views

gdzie podziała się MIŁOŚĆ?
Bez/Schematu · 108K views

Dlaczego Tinder to strata czasu?
To Ciekawe! · 11K views

kiedy praca cię NISZCZY
Bez/Schematu · 66K views

GRAPHOLOGIST: Can you spot a PSYCHOPATH by their handwriting?
Kolasinska Podcast · 155K views

TINDER to rynek dla KOBIET. Dosłownie bazar, na którym 80-85% to mężczyźni. Czy w 2025 roku ma sens?
Testosteron MEN · 12K views